STOPA AKUMULACJI

STOPA AKUMULACJI

jest stosun­kiem akumulacji (A) do dochodu naro­dowego (D), przedstawianym zwykle wprocentach, S.a. możebyć obliczana w stosunku do dochodu narodowego brutto (łącznie z amor­tyzacją) lub w stosunku do dochodu na­rodowego netto (po potrąceniu amorty­zacji).Wysokość s.a. przy innych warunkach niezmiennych decyduje o szybkości wzrostu gospodarczego. Określenie Jej jest główną decyzją związaną z opraco­waniem planu gospodarki narodowej. Przy danej s.a. szybkość wzrostu gos­podarczego zależy od wielu czynników. Podstawowe znaczenie ma efektywność wykorzystania nagromadzonych środ­ków, ich podział na inwestycje produk­cyjne i nieprodukcyjne ( inwestycje), udział środków przeznaczonych na przy­rost zapasów i rezerw itp. W krótkim okresie występuje sprzecz­ność między wysokością s.a. a poziomem spożycia, gdyż przy danym dochodzie narodowym im więcej przeznacza się na akumulację, tym mniej pozostaje na spo­życie. W dłuższym okresie sprzeczność ta nie występuje. Od momentu bowiem, kiedy akumulowane i inwestowane środ­ki doprowadzają do wzrostu dochodu narodowego, wyższa s.a. pozwala na większy przyrost spożycia, niż był możli­wy przy niższej s.a. w okresie wyjścio­wym.Im kraj Jest bardziej zacofany, tym większe znaczenie ma podnoszenie s.a., gdyż pozwala na szybsze osiągnięcie po­ziomu krajów rozwiniętych. Również szybki postęp techniczny i naukowy zmusza do zwiększania lub utrzymywa­nia wysokiej s.a. S.a. Jest nadmiernie wysoka wtedy, kiedy nie przyspieszając wzrostu gospodarczego powoduje mar­notrawstwo. Występuje ono wówczas, gdy nagromadzone środki nie mogą być efektywnie zainwestowane ze względu na brak niezbędnych materiałów, maszyn i urządzeń, odpowiedniej siły roboczej, oraz w przypadku występowania prze­szkód natury organizacyjnej i kadro­wej. Wysokość s.a. jest nadmierna rów­nież wtedy, kiedy powoduje zahamowa­nie lub spadek wzrostu płac realnych i innych dochodów realnych nie uspra­wiedliwionych w oczach społeczeństwaszczególnymi warunkami gospodarczymi lub politycznymi (np. niebezpieczeń­stwem wojny). STOPA KONSUMPCJI (spożycia), udział spożycia w dochodzie narodowym. Im większa jest s.k., tym mniejsza jest stopa akumulacji. Od wielkości aku­mulacji Jednak zależy stopień zwięk­szenia spożycia w okresach przyszłych. S.k. i stopa akumulacji zależą od cha­rakteru wzrostu ekonomicznego. Teore­tycznie, lm dłuższy Jest ekonomiczny ho­ryzont czasowy społeczeństwa, tj. im bardziej bierze się pod uwagę zaspoko­jenie potrzeb przyszłych, tym większa jest stopa akumulacji i mniejsza s.k. Dlatego w praktyce istotną sprawą Jest wybór właściwego horyzontu czasu w planowaniu wieloletnim. W gospodarce socjalistycznej s.k. stopę akumulacji określa się planowo, ustalając między nimi stosunek zapewniający zarówno wzrost spożycia w okresie bieżącym i w okresach przyszłych, Jak też niezbędny do tego rozwój — sił wytwórczych. Po­nieważ w sferze spożycia wyróżnia się spożycie indywidualne, tj. oparte na do­chodach indywidualnych, wyróżnia się także s.k. Indywidualnej, tj. udział spo­życia indywidualnego w dochodzie na­rodowym. W Polsce w , licząc w ce­nach bieżących, s.k. wynosiła , sto­pa akumulacji , a s.k. indywidual­nej .STOPA INWESTYCJI, względny udział inwestycji w dochodzie narodowym. Mierzy się ją procentowym udziałem na­kładów inwestycyjnych w dochodzie na­rodowym do podziału. Odróżnia się s.i. netto i brutto. S.i. netto Jest udzia­łem nakładów inwestycyjnych netto na — środki trwałe w dochodzie narodo­wym do podziału netto. S.i. brutto oznacza udział nakładów inwestycyjnych i nakładów na kapitalne remonty, pono­szonych na środki trwałe w dochodzie narodowym brutto, tj. w dochodzie na­rodowym podzielonym netto, powiększo­nym o fundusz amortyzacyjny.S.i. netto i brutto kształtuje się w Pol­sce następująco.Wysokość s.i. Jest syntetycznym wskaź­nikiem polityki gospodarczej państwa w dziedzinie podziału dochodu narodo­wego na bieżące spożycie i na dalszy rozwój gospodarki (Inwestycje). Wzrost s.i. oznacza przeznaczanie coraz więk­szego procentu dochodu narodowego na rozwój gospodarki. Wzrost ten ma Jed­nak swoje ekonomiczne społeczne ogra­niczenia. Przeznaczanie zbyt dużej czę­ści dochodu narodowego na Inwestycje może ograniczyć, a nawet zahamować okresowo wzrost stopy spożycia w kraju. Stąd też określanie wysokości s.i. należy do najtrudniejszych i najważniejszych decyzji społeczno-ekonomicznych pań­stwa socjalistycznego. Chodzi tu bowiem o wybór między tempem bieżącego wzro­stu stopy życiowej ludności a szybkim rozwojem gospodarki.STOPA PROCENTOWA, stosunek sumy. którą płaci się za użytkowanie kapita­łu pieniężnego, do wielkości tego kapi­tału. S.p. ustalana jest najczęściej za wypożyczenie kapitału pieniężnego na okres roczny. Źródłem procentu Jest a wartość dodatkowa uzyskana przez kapi­tał zastosowany w produkcji, dlatego s.p. określa podział wartości dodatkowej między kapitał przemysłowy i ka­pitał pożyczkowy. Z tego względu górną granicę s.p. stanowi (poza przypadkami szczególnymi) przeciętna stopa zysku. S.p. może być różna w zależności od ro­dzajów i warunków pożyczek. Dla kapi­talistycznego systemu gospodarczego naj­większe znaczenie ma s.p. od kredytów bankowych oraz stopa dyskontowa ( dyskontowanie). W gospodarce tej przez manewrowanie wysokością s.p. (zwłasz­cza przez centralne banki emisyjne przy udzielaniu kredytów refinansowych ban­kom handlowym, co natychmiast odbija się na wysokości s.p. od pożyczek udzie­lanych przez te ostatnie kapitalistycznym przedsiębiorcom) usiłuje się oddziaływać na poziom aktywności gospodarczej: ob­niżenie s.p. przy innych warunkach nie zmienionych ma podwyższyć zyski kapi­talistów i ożywić koniunkturę, natomiast podwyższenie s.p. przez ograniczenie perspektywy zysków ma zmniejszyć aktywność gospodarczą. Doświadczenie pokazuje, że o ile podwyższanie s.p. rze­czywiście hamuje ekspansję kapitału przemysłowego, o tyle obniżanie Jej w momentach stagnacji samo w sobie nie jest w stanie ożywić koniunktury. W gospodarce socjalistycznej procent od kredytów bankowych ma zupełnie od­mienną treść ekonomiczną niż procent kapitalistyczny ( procent). Różnicowa­nie s.p. przy różnych rodzajach pożyczek bankowych ma na celu elastyczne od­działywanie na gospodarkę przedsię­biorstw w kierunku oszczędnego wyko­rzystywania kredytów bankowych dla różnych rodzajów potrzeb gospodarczych.STOPA WARTOŚCI DODATKOWEJ stosunek wartości dodatkowej (m) do kapitału zmiennego (u). Jedynym źródłem wartości dodatkowej Jest praca robotni­ków najemnych. Ta część kapitału, która została przeznaczona na zakup + siły roboczej, ulega zmianie w procesie pro­dukcji, Jej wartość wzrasta o wartość dodatkową. Marks określa tę część ka­pitału mianem kapitału zmiennego. Po­została część kapitału, tj. ta, która prze­znaczona została na zakup rzeczowych elementów produkcji (maszyn, narzędzi, pomieszczeń, surowców itp.), nie zmie­nia wielkości swojej wartości w trak­cie produkcji; wartość Jej zostaje tyl­ko przeniesiona na gotowy towar. Jeśli nP- za pomocą maszyny o wartości looo Jednostek pieniężnych można wy­tworzyć jednostek towaru, to na każdą Jednostkę towaru przeniesiona zo-slaje Jedna Jednostka pieniężna. Wobec tego, że wartość tej części kapitału nie ulega wzrostowi w trakcie produkcji,Marks nazwał ją kapitałem stałym (c). Z uwagi na to, że kapitał stały nie po­większa kapitału o wartość dodatkową, można przy określaniu względnej wiel­kości wartości dodatkowej, tj. s.w.d. ab­strahować od c; w ten sposób powstaje wzór: m’ ~ m:v.S.w.d. jest także określana jako stopa wyzysku pracy produkcyjnej, bowiem m:v oznacza dodatkowy czas pracy po­dzielony przez niezbędny czas pracy, a ich stosunek wyraża właśnie stopień wyzysku pracy produkcyjnej. STOPA ŻYCIOWA, w ujęciu ilościo­wym — stopień zaspokojenia potrzeb materialnych i niematerialnych ludno­ści. W gospodarce wymlenno-pieniężnej stopień zaspokojenia tych potrzeb zale­ży od siły nabywczej ludności. Miarą s.ż. w długim okresie Jest wysokość do­chodu, do którego powinno się doliczać również wartość tzw. konsumpcji zbio­rowej, tj. wartość artykułów i usług otrzymywanych od państwa bezpłatnie (pomoc lekarska, nauka itd.) oraz różni­cę wartości artykułów otrzymywanych po cenie zniżonej (np. lekarstwa). Ze względu na różne trudności obliczeń w praktyce pomija się wartość konsumpcji zbiorowej oraz wartość wyposażenia jed­nostek gospodarujących. Jednak przy porównywaniu s.ż. poszczególnych grup ludności lub s.ż. w okresach Jakościowo różnych (np. w Polsce okresu między­wojennego i w Polsce Ludowej) koniecz­ne są szacunkowe poprawki. Przy obli­czaniu poziomu s.ż. dla okresu krótkiego znaczne zniekształcenia mogą wywołać pozycje przychodów. Pełnego wyrazu s.ż. nabiera w ujęciu względnym. Dopiero przez porównanie różnych po­ziomów s.ż. w przestrzeni lub czasie albo s.ż. z ustaloną normą, można powiedzieć, czy s.ż. jest wysoka czy niska, wzrasta czy spada. Ponieważ najmniejszą jedno­stką gospodarującą konsumpcją jest ro­dzina, s.ż. mierzy się stosunkiem docho­dów rodzin do ich wielkości, wyrażonej liczbą osób lub jednostek konsumpcyj­nych. Przychód rodziny na Jednostkę konsumpcyjną pokazuje, jaką s.ż. rodzi­na mogłaby osiągnąć. Rodzina może jed­nak nie zużyć części dochodu na bie­żące potrzeby i wtedy faktyczna s.ż. jest niższa. Realizowaną s.ż. odzwierciedla suma wydatków na jednostkę konsump­cyjną i dlatego można sumę tę nazwać pieniężną miarą s.ż. Zamiast tej miary, najbardziej właściwej, można w celu uproszczenia używać różnych miar sym­ptomatycznych, np. liczba mieszkań z ła­zienkami, liczba aparatów telefonicz­nych, telewizorów, samochodów; te ostat­nie dają przybliżoną orientację, mogą jednak okazać się bardzo zawodne i dla­tego powinny być stosowane tylko wów­czas, gdy wiadomo, że w porównywa­nych okresach lub grupach ludnościo­wych jednakowo działały lub działają czynniki sprzyjające i przeciwdziałające rozpowszechnianiu się wybranego symp­tomu. Porównywanie s.ż. w czasie czy przestrzeni jest bardzo trudne; nie ma dotychczas metody, która by nie bu­dziła dość istotnych zastrzeżeń. Trudno­ści wzrastają w miarę zwiększania się rozbieżności w warunkach bytu, wywo­łanych dystansem czasu lub różnicami w położeniu geograficznym, rozwoju gos­podarczym i zwyczajach. Powoduje to w dużej mierze zaspokajanie potrzeb za pomocą innych środków. Zjawisko takie występuje zwłaszcza przy wszelkiego rodzaju porównaniach międzynarodo­wych.Pojęcia „s.ż.” używa się także w ujęciu jakościowym. Rodziny należące do różnych grup społecznych mogą przy tych samych dochodach wykazywać róż­ną strukturę wydatków zależnie od wie­lu czynników; można więc mówić o s.ż. ludności miejskiej i wiejskiej, o s.ż. ro­dzin robotniczych i pracowników umy­słowych. STATYSTYKI POLSKIEJ ORGANIZA­CJA, centralnym organem administracji państwowej w dziedzinie statystyki jest Główny Urząd Statystycz-n y; jego podstawowymi komórkami organizacyjnymi są: departamenty (bran­żowe i funkcjonalne), biura oraz samo­dzielne wydziały (na szczeblu departa­mentu), zarządy i inspektoraty. Tere­nowymi organami statystyki państwowej są wojewódzkie (miejskie) urzędy statystyczne oraz powiatowe (miejskie) inspektoraty statystyczne. Te­renowe organy statystyki zajmują się: . badaniami statystycznymi ze szczegól­nym uwzględnieniem potrzeb terenowych oraz opracowywaniem wyników tych ba­dań; . opracowywaniem okresowych sprawozdań statystycznych z wykonania planów gospodarczych poszczególnych jednostek terytorialnych; . opracowy­waniem bieżących informacji statystycz­nych; . opracowywaniem terenowych wydawnictw statystycznych; . koordy­nacją oraz nadzorem nad organizacją prac sprawozdawczo-statystycznych, wy­konywanych przez organy administracji państwowej i inne Instytucje na terenie działania tych urzędów inspektoratów. W systemie terenowych organów staty­styki państwowej działają wojewódz­kie stacje techniki statystycznej. Stacje te podlegają Zarządowi Mecha­nizacji Automatyzacji Opracowań Sta­tystycznych, działającemu przy GUS. W ministerstwach (i innych instytucjach centralnych) istnieją resortowe służby statystyczne; mają one niejednolitą organizację. W niektórych resortach działają centralne ko­mórki statystyczne, których funkcje sprowadzają się głównie do nad­zoru i koordynacji prac sprawozdawczo–statystycznych w podległych jedno­stkach. W jednostkach organizacyjnych niższych szczebli (zjednoczenia, dyrekcje, centrale handlowe, centrale spółdzielcze itd.) oraz w przedsiębiorstwach zakła­dach organizacja służb statystycznych jest różnorodna i dostosowana do po­trzeb tych jednostek oraz do warunków organizacyjnych.

[Głosów:1    Średnia:4/5]

Comments

comments