IDEOLOGIA SZKOŁY HISTORYCZNEJ

IDEOLOGIA SZKOŁY HISTORYCZNEJ

Młodsza szkoła historyczna kształtowała się w fazie gwałtow­nego postępu przemysłu niemieckiego po wojnie prusko-francus-kiej i zjednoczeniu Niemiec. Dla historii Niemiec w tym okresie ostatnie trzydziestolecie XIX, wieku istotne znaczenie miał fakt, że zjednoczenie dokonało się pod egidą i po militarnym zwycię­stwie Prus, a więc „od góry”, a nie w drodze rewolucyjnej „od dołu”. Decydującą rolę w imperium niemieckim odgrywały jun-kierstwo i burżuazja.Gwałtowny rozwój stosunków kapitalistycznych oraz wiel­kiego przemysłu prowadził do szybkiego liczebnego wzrostu klasy robotniczej i wzrostu stopnia jej zorganizowania w związkach za­wodowych i partii socjaldemokratycznej. Życie stawiało na po­rządku dnia „kwestię robotniczą”.Militarystycznc—biurokratyczne cesarstwo niemieckie rządzone przez „żelaznego kanclerza” podjęło w związku z tym realizację określonego programu politycznego i gospodarczego. Z jednej strony wprowadzono zakaz działalności partii socjaldemokratycz­nej i różnych organizacji robotniczych tzw. prawa wyjątkowe przeciwko socjalistom, 1878 , a z drugiej — wprowadzono w życie elementy polityki socjalnej: ubezpieczenia oraz ustawodawstwo fabryczne. Ta akcja rządu spotkała się z pełnym ideowym po­parciem oficjalnej ekonomii niemieckiej — szkoły historycznej.W 1872 r. przy istotnym współudziale Schmollera i innych przedstawicieli młodszej szkoły historycznej utworzono „Verein für Sozialpolitik” Związek Polityki Socjalnej skupiający wielu profesorów ekonomii i innych nauk społecznych uniwersytetów niemieckich. Podstawową ideą Związku była wiara w możliwość rozwiązania problemów społecznych przez państwo w drodze reform. Państwo traktowano bowiem jako organ stojący ponad klasami, ich sprzecznościami i walką. Połowiczne reformy i pew­ne ustępstwa na rzecz klasy robotniczej miały usunąć wszelkie wady kapitalizmu niemieckiego. Ten burżuazyjny reformizm kie­rował swe główne ostrze przeciw rewolucyjnemu ruchowi ro­botniczemu i jego ideologii — marksizmowi.Główne elementy programu Związku sprowadzały się do pro­pagowania ustawodawstawa fabrycznego, rozwoju robotniczych ubezpieczeń od wypadku i choroby, spółdzielczości spożywców, spółdzielczości mieszkaniowej, sądów rozjemczych w sporach między kapitalistami i robotnikami, działalności chrześcijańskich związków zawodowych itp. Symptomatyczne, że Związek nie po­parł jednak socjaldemokratycznego hasła ośmiogodzinnego dnia pracy ani też nie potępił bismarckowskich praw wyjątkowych przeciw socjalistom.Profesorski ruch reform społecznych zyskał sobie ironiczną nazwę „socjalizmu z katedry”, pruskiego socjalizmu lub socjaliz­mu państwowego. Profesorowie — reformatorzy uważali na ogół, że elementem przebudowy społecznej jest obok polityki reform społecznych wzrost ingerencji państwa w życie gospodarcze, a w szczególności nacjonalizacja niektórych dziedzin gospodarki, których nie mógł w sposób racjonalny rozwijać kapitał prywat­ny. Nacjonalizację taką uznawali wręcz za element socjalizmu. W ten sposób „socjaliści z katedry” doszli do wniosku, że np. realizowana przez junkiersko-burżuazyjne państwo nacjonaliza­cja kolei stanowi posunięcie socjalistyczne.Ft. Engels tak charakteryzował ten kierunek: „Ostatnio , gdy Bismarck rzucił się na upaństwowienie, powstał swego ro­dzaju fałszywy socjalizm, tu i ówdzie wyradzający się nawet w pewnego rodzaju lokajstwo, a ogłaszający wszelkie upaństwo­wienie, nawet bismarckowskie, za socjalistyczne. Pewnie, gdyby państwowy monopol tytoniowy był socjalizmem, wówczas Na­poleona i Metternicha wypadłoby zaliczyć do założycieli socja­lizmu. Jeśli państwo belgijskie z bardzo pospolitych pobudek politycznych zbudowało samo swe główne linie kolejowe, jeśli Bismarck bez żadnej konieczności ekonomicznej upaństwowił główne linie kolejowe w Prusach tylko po to, żeby móc je lepiej urządzić i użytkować w wypadku wojny, po to, żeby wychować urzędników kolejowych na rządowe bydło wyborcze, głównie zaś po to, żeby sobie zapewnić nowe, niezależne od uchwał parla­mentarnych, źródło dochodów — nie były to bynajmniej kroki ku socjalizmowi ani bezpośrednio, ani pośrednio, ani świadomie, ani nieświadomie. Inaczej bowiem również królewskie towa­rzystwo handlu morskiego, królewska manufaktura porcelany i nawet krawcy kompanijni w wojsku — wszystko to byłyby instytucje socjalistyczne” .Czołowy przedstawiciel młodszej szkoły historycznej, G. Schmoller, reprezentował wraz z A. Wagnerem prawicowe jej skrzydło, podczas gdy L. Brentano i W. Sombart — raczej skrzydło liberalne. Schmoller i Wagner byli monarchistami, i konserwatystami, współpracowali blisko z rządem Bismarcka i propagowali jego politykę socjalną i ekonomiczną.W zagadnieniach metodologicznych G. Schmoller kładł główny nacisk na konieczność ujmowania zjawisk społecznych w cało­kształcie i zmierzał do utworzenia ogólnej nauki o społeczeństwie, w ramach których mieściłaby się również analiza gospodarki, a więc do integracji historii, socjologii, polityki, etyki, ekonomiij innych działów nauk społecznych. Ekonomia polityczna w jego uięciu traciła samodzielny byt odrębnej nauki.W swej koncepcji praw ekonomicznych był on mniej krań­cowym „historykiem” niż np. K. Knies. Uważał, że istnieją prawa ekonomiczne, ale negował możliwość ich odkrycia na drodze obranej przez ekonomię angielską. Prawidłowa droga poznania tych praw prowadzi, jego zdaniem, przez gromadzenie materiału faktycznego, empirycznego. To właśnie stanowi główne zadanie ekonomii; epoka uogólnień teoretycznych jest jeszcze odległa. Dlatego też prace Schmollera mają charakter niemal wyłącznie opisowy.Główną pracę Schmollera Grudrisss der allgemeinen Volks-wirtschafslehre Zarys ekonomii politycznej cechuje przede wszystkim eklektyzm i brak centralnej myśli teoretycznej. Obok obszernych partii historyczno-opisowych kryją się w jego pracy elementy teoretyczne zapożyczone niekiedy bądź to z wul­garnej ekonomii angielskiej, bądź ze szkoły austriackiej. W ana­lizach historycznych stara się on uwzględnić oddziaływanie na tok życia gospodarczego wszystkich zjawisk społecznych, a więc głównie psychiki społecznej i norm etycznych, polityki i prawa. Z drugiej strony Schmoller stara się wyjaśnić wpływ czynników naturalnych i postępu technicznego na proces gospodarczy. Analizuje formy organizacji i instytucje gospodarcze rodzina, cech, państwo, własność prywatna, klasy społeczne, przedsię­biorstwo kapitalistyczne i jego ewolucja . Następnie opisuje pro­ces wymiany — w tym właśnie zakresie występuje najwięcej zapożyczeń z ekonomii teoretycznej. Wiele uwagi poświęca sto­sunkom pracy, w tym pracy najemnej. Wreszcie opisuje wahania koniunkturalne. Całość książki zamyka charakterystyka walki klas i roli państwa wraz z jego polityką socjalną i reformami społecznymi.Schmoller starał się objąć całokształt zagadnień gospodarczych i ich wielostronnych uwarunkowań. W rezultacie powstała roz­prawa zawierająca bogaty i interesujący materiał historyczno–gospodarczy, który jednak nie jest powiązany teoretyczną myślą.Grundriss ma więc charakter nie tyle traktatu naukowego, co zbioru wiadomości o życiu społecznym i gospodarczym oraz o jego ewolucji.Odmienny nieco punkt widzenia w zagadnieniach metodolo­gicznych reprezentował A. Wagner. W swej głównej pracy eko­nomicznej Grundlegung der politischen Oekonomie Podstawy ekonomii politycznej położył nacisk głównie na prawne pod­stawy systemów gospodarczych i ich ewolucję. Spośród ekono­mistów młodszej szkoły historycznej szedł na dość istotny kompromis w stosunku do teoretycznej ekonomii angielskiej wraz z jej indywidualizmem, nauką o motywach gospodarczych i „de­dukcyjnym” sposobem rozumowania. Główny jego zarzut, zresztą zupełnie trafny, pod adresem ekonomii angielskiej polegał na traktowaniu jednostki jako odrębnego i niezależnego od uwa­runkowań społecznych podmiotu życia gospodarczego. Wśród owych uwarunkowań wysuwał on jednak na czoło nie jej więzi ekonomiczne, lecz tworzony przez państwo system prawny.Do metodologicznych koncepcji Wagnera nawiązywał Max Weber, szukający pomostu między ekonomią teoretyczną i hi­storyczną. Pomost taki miała stanowić konstrukcja tzw. „ideal­nych typów społeczeństwa”. Występując przeciw ahistorycznym abstrakcjom ekonomii angielskiej w rodzaju homo oeconomicus, Weber uważał, że poznanie zjawisk gospodarczych nie może po­przestać na zwykłym opisie życia gospodarczego wraz ze wszyst­kimi zjawiskami przypadkowymi. Materiał historyczny powinien poprzez uogólnienie i wydobycie istotnych, koniecznych, prawi­dłowych cech stanowić podstawę opracowania „idealnych typów”. Wadą ujęć właściwych ekonomii angielskiej uważał Weber, jest to, że nie odpowiadają one żadnej rzeczywistości gospodarczej, wadą natomiast historyzmu, że nie prowadzi on do uchwycenia żadnych cech istotnych, typowych dla różnych realnych układów stosunków gospodarczych.Weberowska koncepcja typów idealnych nie ma wiele wspól­nego z marksowską teorią formacji społeczno-ekonomicznych, a to z uwagi na przeciwstawność pojmowania czynnika konsty­tuującego typ gospodarki. Jeśli dla Marksa sprawą podstawową i determinującą zespół stosunków społecznych jest charakter spo­sobu produkcji, to zdaniem Webera przeciwnie, podstawy psy­chiczne tworzące „ducha” różnych epok historycznych stanowią klucz do zrozumienia rozwoju gospodarczego .Znajduje to wyraz zwłaszcza w jego koncepcji powstania ka­pitalizmu. Kapitalizm, jego zdaniem, począł się z ducha refor­macji, o jego powstaniu zadecydowała więc nowa religia, etyka, moralność. Średniowieczny, rzymsko-katolicki pogląd na świat i cele życia ludzkiego nie mógł stać się podstawą rozwoju ka­pitalizmu. Aby kapitalizm powstał, przekształceniu musiał ulec przede wszystkim system norm moralnych, a to zadanie spełnili właśnie wielcy reformatorzy kościoła.Jeśli związek między rozwojem mieszczaństwa i elementów kapitalizmu z jednej i wielkim ruchem reformacji z drugiej strony nie ulega wątpliwości, to jednak weberowska interpretacja tego związku nie jest prawidłowa. Rozwój mieszczaństwa i ele­mentów kapitalizmu w gospodarce był historycznie wcześniejszy; on to stworzył przesłanki i bazę społeczną reformacji, która ze swej strony przyspieszała dalsze przemiany w kierunku spo­łeczeństwa burżuazyjnego.W odróżnieniu od Schmołlera i Wagnera, którzy byli ideolo­gami sojuszu junkiersko-burżuazyjnego, L. Brentano reprezen­tuje raczej interesy liberalnej burżuazji. Brentano był daleki od wiary we wszechmoc państwa; motywy działania państwa, jego zdaniem, nie zawsze pokrywają się z interesem społecznym. Pro­blemy socjalne mogą być więc lepiej rozwiązane w oparciu o or­ganizacje grup społecznych. Brentano jest zwłaszcza zwolenni­kiem działalności związków zawodowych. Sądzi, że na tej drodze można rozwiązać specjalne problemy kapitalizmu. Obok ruchuzwiązkowego propaguje ustawodawstwo fabryczne, ubezpieczenia, rozwój spółdzielczości robotniczej itp.W związku z rozwojem karteli w Niemczech Brentano jako jeden z pierwszych wysunął tezę, że pozwalają one ograniczyć lub znieść kryzysy; jest więc jednym z twórców koncepcji zorga­nizowanego kapitalizmu. W kwestii agrarnej bronił prawa ma­lejącej wydajności gleby oraz wysunął pogląd, że w rolnictwie nie działa prawo koncentracji, że drobną gospodarkę rolną ce­chuje trwałość. Zarówno w kwestii reform społecznych, jak też roli monopoli i w kwestii agrarnej Brentano wywarł istotny wpływ na reformistyczne skrzydło w ruchu robotniczym.Za przedstawiciela młodszej szkoły historycznej należy rów­nież uznać Wernera Sombarta, ucznia Schmollera i jego następcę w katedrze uniwersytetu berlińskiego. W początkowym okresie swej działalności naukowej Sombart powoływał się często na Marksa i głosił, że rozwija jego teorię kapitalizmu. W istocie Sombart zbliżał się w tym okresie do „legalnego marksizmu'”, stanowiącego swoistą burżuazyjną interpretację nauki Marksa, która sprowadzała się do skrupulatnego oddzielenia tego, co u Marksa „naukowe”, od tego, co „rewolucyjne”. Celem tego za­biegu było oczywiście pozbawienie nauki Marksa jej rewolucyj­nego charakteru. Sombart błędnie interpretując Marksa dowodził, że dominuje u niego ewolucjonistyczny punkt widzenia i refor-mizm. W okresie przed pierwszą wojną światową Sombart zbli­żał się do rewizjonistycznego skrzydła socjaldemokracji. W okre­sie wojny przeszedł na pozycje jawnie nacjonalistyczne, a następnie całkowicie zerwał z marksistowską ideologią i wy­stępował otwarcie jako ideolog burżuazji. W okresie faszyzmu stanął na pozycjach narodowego socjalizmu.W zakresie podstawowych problemów teorii ekonomii Som­bart wyraźnie zerwał z marksizmem. Tak więc wartość opartą na pracy pojmował nie jako odbicie realnych procesów gospo­darczych, lecz jako fikcję metodologiczną, przy pomocy której można te procesy tłumaczyć. Teorię wartości dodatkowej zastąpił koncepcją „czynników produkcji”. W teorii realizacji opowiadał się za prawem rynków Saya stanowiącym podstawę pogląduO harmonijnym rozwoju gospodarki kapitalistycznej. Kryzysy nadprodukcji nie były — w jego ujęciu — związane z istotą ka­pitalizmu. Sombart wraz z L. J. Brentano wysunął tezę o możli­wości przezwyciężenia kryzysów w ramach systemu kapita­listycznego, a więc teorię zorganizowanego kapitalizmu.Obok Maxa Webera, Sombart podjął idealistyczną próbę interpretacji genezy i rozwoju kapitalizmu. Problem ten sta­nowił główną treść jego pracy Współczesny kapitalizm. Podsta­wowe zagadnienie metodologiczne stanowiła kwestia, jaki czyn­nik rozstrzyga o kierunku i charakterze rozwoju społecznego. Sombart starał się uwzględnić czynniki etyczne i religijne, prawne i polityczne oraz ekonomiczne. System gospodarczy, we­dług Sombarta, cechuje określona psychika gospodarcza, która przejawia się w postaci określonych zasad gospodarczych, tech­niki materialnej i organizacji pracy społecznej. Jednakże czyn­nikiem decydującym o charakterze systemu gospodarczego jest psychika społeczna .Sombart uznał więc za podstawę ukształtowania się kapita­lizmu czynnik psychiczny. Kapitalizm począł się, jego. zdaniem, z religii i psychiki narodu żydowskiego. Psychika Żydów, we­dług Sombarta, doskonale kwalifikuje ich na kapitalistów: są inteligentni, racjonalni w działaniu, a celem ich działania jest pieniądz; w wiekach średnich nie podlegali oni wpływom asce­tycznej etyki rzymsko-katolickiej.Koncepcja Sombarta nie ma nic wspólnego z prawdą histo­ryczną. W istocie epoka rozkładu feudalizmu i kształtowania się kapitalizmu jest epoką powszechnych prześladowań Żydówwielkiego wzniesienia się fali antysemityzmu. Teoria Sombarta jest fałszywa metodologicznie idealizm historyczny i sprzeczna z faktami. Mimo to, a może właśnie dlatego, stała się jedną z ideologicznych przesłanek rasizmu i hitlerowskiego ludo­bójstwa.Sombart rozróżniał trzy fazy rozwoju kapitalizmu. Pierwsza od XIII wieku do rewolucji przemysłowej 1750 r. , druga —od 1750 r. do pierwszej wojny światowej, trzecia — po wojnie. W decydującej dla rozwoju kapitalizmu fazie 1750—1914 w pełni ujawniły się podstawowe elementy „ducha” kapitalizmu: a maksymalizacja dochodu pieniężnego jako motyw działalności gospodarczej, b konkurencja, c racjonalność działania w spra­wach gospodarczych, a więc oparcie tego działania na kalkulacji i rachunku. Usposobieniem „ducha” kapitalizmu jest przedsię­biorca. On ponosi ryzyko, organizuje produkcję i handlowe więzi przedsiębiorstwa, on wprowadza innowacje organizacyjne i tech­niczne. Z tych pozycji w okresie międzywojennym Sombart uprawiał apologię kapitalizmu i krytykę radzieckiego systemu gospodarki planowej.Najnowszą fazę rozwoju kapitalizmu po 1918 r. charaktery­zował według Sombarta rozwój innych obok kapitalistycznych form gospodarki — państwowej, spółdzielczej i mieszanej, pu-bliczno-prywatnej. Dawny kapitalizm ulega zmianom, a „duch” kapitalizmu ulega osłabieniu. Powstanie wielkich korporacji, in­gerencja państwa w życie gospodarcze, działalność związków zawodowych prowadzi do zwiększenia stabilności systemu. Życie gospodarcze zostaje ujęte w coraz bardziej sztywne ramy in­stytucjonalne.Teoria Sombarta stanowi otwartą apologię kapitalizmu. Ak­centuje się, zwłaszcza w odniesieniu do kapitalizmu XIX wieku, jego dynamiczność, a w odniesieniu do kapitalizmu XX wieku jego stabilność i ewolucję ku pełnej społecznej sprawiedliwości. Teoria ta, stanowiąca źródło natchnienia prawicy socjaldemo­kratycznej, nie wytrzymuje konfrontacji ani z faktami, ani z życiem.

[Głosów:1    Średnia:3/5]

Comments

comments