GŁÓWNI PRZEDSTAWICIELE

GŁÓWNI PRZEDSTAWICIELE

J. R. Commons 1862—1945 , profesor uniwersytetu w Wis­consin, uważał, że w gospodarce współczesnej istnieją liczne gru­py społeczne o sprzecznych interesach. Gospodarka miejska przeciwstawia się wiejskiej, bankierzy i finansiści — przemy­słowcom, dłużnicy — wierzycielom, wielka przedsiębiorczość — drobnej. Wśród tych sprzeczności mieści się również, jako jedna z wielu, rozbieżność interesów przedsiębiorców i robotników.Konflikty społeczne są rozwiązywane w drodze targów i kom­promisów. Jednakże nie ma takich mechanizmów, które wyrów­nywałyby siły obu stron, a zatem zapewniałyby słuszne rozstrzyg­nięcie sporów. Jedna ze stron może mieć wyraźną przewagę, wy­nikającą bądź to z siły ekonomicznej, bądź też nawet z mocy prawa. Dlatego też państwo powinno ingerować w owe spory między grupami społecznymi w celu zapewnienia należytej rów­nowagi sił i słusznego ich rozstrzygnięcia.Główna idea Commonsa sprowadza się do zbiorowego dzia­łania grup społecznych i społeczeństwa jako całości w celu eli­minowania i słusznego rozwiązywania tych rozbieżności intere­sów, które kryją się we współczesnym systemie gospodarczym. Przez instytucje gospodarcze rozumie on akcje zbiorowe zmie­rzające do poddania kontroli działania jednostek. Wierzy przy tym w takie doskonalenie instytucji, które rozwiąże trudności i sprzeczności istniejącego systemu społeczno-gospodarczego.Przez akcje zbiorowe Commons rozumie działanie grup spo­łecznych i ich zrzeszeń np. przedsiębiorców, robotników oraz — co stanowi najwyższą formę działania zbiorowego — ekonomiczną i socjalną politykę państwa. Akcje zbiorowe grup społecznych eliminują walkę i sprzeczności interesów jednostek, polityka państwa spełnia taką samą rolę w odniesieniu do sprzeczności całych grup społecznych, jak i reprezentujących je zrzeszeń.J. R. Commons wysuwa koncepcję „ceny słusznej” lub „ceny rozumnej” reasonable value , która ma stanowić kompromisową i sprawiedliwą podstawę rozstrzygania sporów między grupami. Określa ją jako zbiorowe sprecyzowanie tego, co słuszne ro­zumne przy uwzględnieniu zmiennych warunków politycznych, moralnych i ekonomicznych. W kształtowaniu tej ceny powinny odgrywać rolę dwa czynniki: targ zainteresowanych grup i in­gerencja czynnika zewnętrznego — właściwego organu władzy państwowej. „Cena słuszna” powinna znaleźć zastosowanie zwła­szcza w sporach o płace między pracodawcami i robotnikami. Osiąganie tego rodzaju kompromisów warunkuje zdaniem Com­monsa prawidłowe funkcjonowanie systemu gospodarczego.Celem jego ekonomii instytucjonalistycznej nie jest, jak pisze, stworzenie nowej szkoły czy kierunku w ekonomii politycznej, lecz uzyskanie w istniejącym systemie teoretycznym należnego miejsca dla analiz działania zbiorowego. W istocie jednak ten punkt widzenia był wręcz przeciwstawny marginalizmowi i wy­magał pełnej przebudowy dotychczasowej ekonomii. Dlatego też Commons podjął krytykę ekonomii subiektywistycznej, zwłaszcza zas jej indywidualistycznych i hedonistycznych założeń.Wśród czynników stanowiących instytucjonalne ramy życia gospodarczego Commons przywiązywał szczególne znaczenie do norm prawnych ustalających reguły postępowania jednostek i grup społecznych. W swych Legał Foundations oj Capitalism szeroko, na tle badań historycznych, rozważa wzajemny stosunek władzy i własności sięgając czasów feudalnych, gdy obie były skoncentrowane w rękach panującego. Podstawowym elementem ram gospodarstwa jest sankcjonowana przez prawo własność prywatna; prawo jest też podstawą jej trwałości, i na niej właśnie wyrosły wszystkie inne instytucje współczesnego społeczeństwa. Jest ono wysoce zinstytucjonalizowane, tzn. akcje zbiorowe grup społecznych i państwa zyskały bardzo szeroki zakres.W swej teorii rozwoju Commons rozróżniał trzy stadia go­spodarki kapitalistycznej; kapitalizm handlowy, kapitalizm prze­mysłowy i kapitalizm bankierski. Ta ostatnia faza rozpoczęła się wówczas, gdy kapitał bankierski uzyskał przewagę nad przemy­słowym, zwłaszcza w zakresie finansowania inwestycji. Sprzecz­ność interesów bankierów z jednej, a przemysłowców i robot­ników dążących do zafiksowania płac realnych z drugiej strony może być rozwiązana bądź wtedy, gdyby bankierzy podejmowali swą działalność z punktu widzenia interesów całej gospodarki, bądź też w drodze ingerencji państwa. Swą historię kapitalizmu Commons szkicował pod jednym określonym kątem widzenia; starał się wykazać, że władza państwowa eliminuje destrukcyjne działanie właściwych kapitalizmowi instytucji gospodarczych.W książce Commonsa, choć zajął się on w znacznej mierze problemami pracy w gospodarce kapitalistycznej, nie ma kry­tycznego punktu widzenia na system kapitalistyczny jako całość; jego idee reformatorskie nie dotykają istotnych stron kapita­lizmu. W jego pracach brak ponadto generalnego obrazu systemu kapitalistycznego, a badania jego mają wąski, empiryczny cha­rakter; brak w nich ogólnej teorii rozwoju kapitalizmu. Z tych głównie względów Commons ustępuje wyraźnie współczesnemu sobie T. B. Veblenowi. Społeczne poglądy Commonsa przypomi­nają pod wielu względami raczej solidarystyczne koncepcje młodszej szkoły historycznej, niż koncepcje Yeblena.W.C.Mitchell 1874—1948 jest zaliczany do instytucjonalizmu głównie z uwagi na zastosowaną przezeń metodę badawczą, a nie podstawową sferę zainteresowań. Jeśli bowiem inni instytucjona-liści zmierzali do opisania instytucjonalnych ram współczesnego kapitalizmu, to Mitchell skoncentrował się głównie na proble­mie koniunktury, a więc na związkach i zmianach samych wiel­kości gospodarczych. Uważał jednak, i to zbliżało go do insty­tucjonalizmu, że w nauce o cyklach koniunkturalnych podsta­wowe znaczenie ma zgromadzenie i opracowanie możliwie obfitego materiału statystycznego; reprezentował więc w swych badaniach nurt empiryczny, a nie abstrakcyjno-teoretyczny.Zgodnie z ogólnymi założeniami instytucjonalizmu, Mitchell polemizował ze statycznym i harmonijnym obrazem kapita­lizmu, jaki zaprezentował kierunek subiektywistyczny. Podzielał wątpliwości Veblena i instytucjonalistów w kwestii racjonalności postępowania ludzi oraz stabilności instytucjonalnych ram sy­stemu gospodarczego.Pierwszą swą pracę — History of Greenbacks with Special Reference to the Economic Consequences of Their Issue 1862—6 5 Historia greenbacksów, ze szczególnym uwzględnieniem skutków gospodarczych ich emisji 1862—65 — poświęcił historii green­backsów, tzn. niewymienialnych na kruszec biletów skarbowych emitowanych w USA w czasie wojny domowej i analizie zja­wisk inflacyjnych, które wówczas wystąpiły. Objął on bada­niami empirycznymi liczne zakresy działalności gospodarczej, gdyż przejął tezę Veblena o pieniężnym charakterze całej ów­czesnej cywilizacji. Mitchell usiłował przedstawić oddziaływanie czynnika monetarnego na ruchy i wzajemny stosunek cen i płac 0raz na poziom ogólnej aktywności gospodarczej. Starał się również wskazać na wpływ czynników politycznych, w szcze­gólności losów prowadzonej wówczas wojny, na tok spraw go­spodarczych.Należy pokreślić, że w początkach XX wieku badanie Mitchella nad zagadnieniami monetarnymi i cyklem koniunktu­ralnym stanowiły w ekonomii burżuazyjnej istotne novum. Ekonomia subiektywistyczna zaniedbała badania nad problema­tyką pieniężną. Uważano na ogół, że pieniądz nie odgrywa w me­chanizmie gospodarczym istotnej roli, że jest on bierny, obsługuje sferę cyrkulacji. Dlatego też zagadnienia pieniądza, jeśli były omawiane, traktowano osobno, poza głównym nurtem analizy teoretycznej. Ekonomia subiektywistyczna, głęboko przeświad­czona o trafności prawa rynków Saya, zaniedbała również zu­pełnie badania wahań cyklicznych. Zwrócenie uwagi na oba te momenty w ekonomii akademickiej stanowiło więc pewną za­sługę Mitchella.Główna jego praca Business Cycles stanowiła według za­mierzeń autora tylko część większej całości poświęconej teorii gospodarki pieniężnej w ogóle; dalsze części nigdy jednak nie ujrzały światła dziennego. Praca Mitchella zapoczątkowała sto­sowanie i rozwój metod statystycznych i statystyczno-matema-tycznych w badaniach ekonomicznych. Za swoje główne zadanie Mitchell uznał możliwie precyzyjny, a więc operujący materiałem liczbowym, opis wahań cyklicznych. Znane uprzednio burżu-azyjne interpretacje cyklu były dość uproszczone; obejmowały niektóre tylko strony, aspekty załamań koniunkturalnych. Sze­roki zakres materiału faktycznego, jakim operował Mitchell, rozszerzył sferę branych pod uwagę pomijanych na ogół czyn­ników monetarnych. Pieniądz został przezeń uznany za istotny czynnik określający stopień aktywności gospodarczej. Sądził też, że poprzez politykę monetarną będzie można oddziaływać na przebieg cyklu.Podstawowy element jego rozważań stanowiły badania ru­chów cen. Istotną wagę przywiązywał on zwłaszcza do rozbież­ności zmian cen dóbr kapitałowych i gotowych wyrobów. Jed­nakże obok cen uwzględnił też zmiany wielu innych wielkości ekonomicznych charakteryzujących stopień aktywności gospo­darczej. Oparł się o materiał statystyczny gospodarki USA, Anglii, Niemiec i Francji za dwudziestolecie 1890—1911.Warto przypomnieć, że K. Marks przez wiele lat prowadził szczegółowe notatki obejmujące dane statystyczne charakteryzu­jące wahania koniunkturalne. Istnieje jednak zasadnicza różnica w traktowaniu materiału statystycznego. Marks, jak wiadomo, uznawał podstawowe znaczenie faktów jako punktu wyjścia analizy teoretycznej, a także jako kryterium rozstrzygającego o trafności przyjętej hipotezy. Mitchell natomiast był skłonny traktować statystyczny opis zjawiska jako ujęcie w zasadzie wy­czerpujące problem.Materiał statystyczny gromadzi się jednak zawsze pod jakimś określonym kątem widzenia. Otóż w tym zakresie, trzeba stwier­dzić, ujęcie Mitchella nie było trafne. Nadmierną wagę przy­wiązywał on do czynników monetarnych . Dlatego też i jego ba­dania statystyczne, choć w zakresach, których dotyczą, są nie­wątpliwie cenne, nie dają jednak pełnej charakterystyki cyklu koniunkturalnego.Mimo tych niedoskonałości książka Mitchella stanowi nowy etap badań ekonomicznych w literaturze burżuazyjnej. W ra­mach kierunku subiektywistycznego niepodzielnie panowała metoda modelowa. Analizę teoretyczną prowadzono przy licznych założeniach upraszczających; wnioski z takiej analizy miały więc znaczenie tylko pod warunkiem, że założenia, „daty”, nie uległy zmianie. Metodę tę stosowano również do cyklów koniunktu­ralnych.Mitchell stara się zaprezentować odmienne ujęcie zagadnienia; zmierza do „analitycznego opisu” rzeczywistych zmian zachodzą­cych w procesie przechodzenia od jednej do drugiej fazy cyklu. Jego Business Cycles stanowią punkt wyjścia rozwoju nowych, statystycznych metod w ekonomii; nie ulega wątpliwości że do jego sposobu ujęcia problemu nawiązały przede wszystkim eko-nometryczne badania koniunktury. W odróżnieniu od Mitchella szkoła historyczna, a także większość instytucjonalistów poprze­stawała na literackim opisie zjawisk i procesów gospodarczych. Szerokie wprowadzenie do takiego opisu odpowiednio opraco-wanego materiału statystycznego pozwala na pełniejsze uchwy­cenie związków i zależności ekonomicznych w ich wyrazie iloś­ciowym.Mitchell był przeciwnikiem ujęć dedukcyjnych, modelowych, był zwolennikiem analiz empiryczno-statystycznych. Taki meto­dologiczny punkt widzenia zrobił zeń cennego kierownika nauko­wego National Bureau of Economic Research. Instytut ten z na­tury rzeczy musiał koncentrować się na badaniu rzeczywistych procesów życia gospodarczego; wyniki takich badań były prak­tycznie znacznie bardziej przydatne zarówno dla rządu, jak też dla świata interesów, niż wynik abstrakcyjnych badań mode­lowych. Z punktu widzenia jednak postępu teorii ekonomicznej badania tego typu mogą być uznane tylko za wstępny etap ba­dań, który sam przez się nie prowadzi do wykrycia podstawo­wych prawidłowości i sprężyn uruchamiających cykliczny ruch systemu gospodarczego. A tego w pracach Mitchella zabrakło.

[Głosów:1    Średnia:5/5]

Comments

comments